Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Nie dosięgły ich „wyroki” tzw. wyklętych, pośmiertnie dosięgają ich „wyroki” współczesnych dekomunizatorów

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Nie dosięgły ich „wyroki” tzw. wyklętych, pośmiertnie dosięgają ich „wyroki” współczesnych dekomunizatorów

W czwartek wojewoda dolnośląski ma podjąć decyzję o „dekomunizacji” bulwaru im. prof. Kulczyńskiego, twórcy polskiego szkolnictwa wyższego na Ziemiach Odzyskanych, pierwszego rektora uniwersytetu i politechniki we Wrocławiu.

Czytam w „Gazecie Wyborczej – Wrocław”, że w czwartek wojewoda dolnośląski podejmie decyzję, czy „zdekomunizować” wrocławski bulwar im. Kulczyńskiego (w kilku innych miastach już takiej „dekomunizacji dokonano).

Prof. Stanisław Kulczyński, wybitny botanik, w okresie przedwojennym zasłynął sprzeciwem wobec getta ławkowego i antysemickim atakom prawicowych bojówkarzy. W czasie wojny był delegatem rządu polskiego w Londynie na obszar lwowski.  W 1945 r. przybył do Wrocławia i tworzył od podstaw polskie szkolnictwo wyższe – był pierwszym rektorem uniwerku i politechniki w mieście nad Odrą. Jego „zbrodnią” według obowiązującej dziś wykładni była przynależność do Stronnictwa Demokratycznego.

Czytam w tygodniku „Przegląd”, że redakcja chce przygotować imienną listę cywilnych, zapomnianych dziś, ofiar „żołnierzy wyklętych”. Prof. Kulczyński miał szczęście, że odbudowywał Polskę mieszkając i pracując w mieście. Gdyby czynił to na wsi, miałby wielkie szanse, by na takiej liście się znaleźć.

Twórcy oficjalnej polityki historycznej „dekomunizując” dziś patronów ulic i placów niejako wykonują „wyroki”, których nie mogli wykonać „żołnierze wyklęci”. Na tym polega ten obłęd.

1 komentarz

  1. Zoska Landers 05:20, Gru 01, 2017

    Stanislaw Kulczynski byl stryjecznym bratem mojej babki. Wspanialy czlowiek. Po wojnie wybrany pierwszym rektorem Politechniki Wroclawskiej, pomagal w jej zalozeniu i zorganizowaniu, do dzis cieplo wspominany przez starszych pracownikow Politechniki. Pod jego kierownictwem w laboratorium ktore prowadzil, jego asystent Stanislaw Tolpa rozpoczal pierwsze badania nad leczniczymi wlasciwosciami torfu. Wroclaw uhonorowal profesora nazywajac jego imieniem Wroclawska Drukarnie Naukowa PAN, jeden z wroclawskich bulwarow oraz szkole podstawowa. Ciekawa jestem c
    zy ewentualne „zdekomunizowanie” wroclawskiego bulwaru pociagnie za soba rowniez zmiane nazwy szkoly podstawowej i drukarni PAN’u?

Pozostaw swój komentarz

<

PRZYSZŁOŚĆ DEMOKRACJI #EuropeanTownHall Meeting 2018

Odwiedź nas

twitter

POLECAMY