Lewicowy portal codziennych informacji i opinii

Zandberg: Czekam na pozew za nazwanie rzeczy po imieniu

Odstęp wiersza+- ARozmiar czcionki+- Drukuj ten artykuł
Zandberg: Czekam na pozew za nazwanie rzeczy po imieniu

„Mamy już jasność, po co PiS wyprowadził miliony ze spółek skarbu państwa na Polską Fundację Narodową. Pieniądze służą do tego, żeby bronić dobrego imienia zwolenników „separacji ras”, pogrobowców hitlerowskiego kolaboranta Tiso i włoskich faszystów.” – pisze polityk partii Razem.

Mamy już jasność, po co PiS wyprowadził miliony ze spółek skarbu państwa na Polską Fundację Narodową. Pieniądze służą do tego, żeby bronić dobrego imienia zwolenników „separacji ras”, pogrobowców hitlerowskiego kolaboranta Tiso i włoskich faszystów.

Polska Fundacja Narodowa domaga się przeprosin i sprostowań od wszystkich, którzy nazywają rzeczy po imieniu. Ode mnie się go nie doczekają. W Marszu Podłości brały udział grupy neonazistów. Ich transparenty i flagi są widoczne na zdjęciach z tego zgromadzenia. Działo się tak za przyzwoleniem organizatorów. Nie przypadkiem honorowym gościem Marszu Podłości był Słowak, który neguje holokaust, i Włoch, który sam siebie określa jako faszystę. To są fakty. Kompromitujące dla PiS, który pozwolił współczesnym hitlerowcom na maszerowanie ulicami Warszawy pod flagami z krzyżem celtyckim. Kompromitujące dla policji, która nie reagowała na rasistowskie transparenty, przemoc i hasła wzywające do nienawiści rasowej.

Ludzie, którzy skandują „sieg heil”, roją o „białej Europie” i „czystej krwi” to nie są żadne „środowiska niepodległościowe”. To faszyści. Polak – niestety – też może być faszystą. W Polsce przed drugą wojną światową istniały ruchy faszystowskie. Tak samo, jak panu rzecznikowi Młodzieży Wszechpolskiej, nie podobało im się mieszanie ras. W czasie drugiej wojny światowej tacy ludzie kolaborowali z hitlerowcami, trudnili się się szmalcownictwem i wydawaniem Żydów na gestapo. To są ideowe korzenie polskiej skrajnej prawicy.

Z pisma, które wystosowała Polska Fundacja Narodowa, można wywnioskować, że – za pieniądze wyprowadzone ze spółek skarbu państwa – będą skarżyć ludzi, którzy mówią i piszą prawdę o Marszu Podłości. Nie krępujcie się, panowie. Czekam na pozew.

ADRIAN ZANDBERG

/źr. Fb/

Czytaj też:

Organizatorzy „marszu niepodległości” straszą, internet się śmieje

Pozostaw swój komentarz

<

PRZYSZŁOŚĆ DEMOKRACJI #EuropeanTownHall Meeting 2018

Odwiedź nas

twitter

POLECAMY